Aga: to o czym chciałabyś najpierw porozmawiać Kasiu?
Kasia: wiesz mam mnóstwo pytań: jak to jest z tym budowaniem grupy, skąd wziąć osoby na spotkania, gdzie je będziemy prowadzić, jak przyciągnąć klientów.....
A: dobra to zacznijmy od początku, tzn od klientów, bo by uczyć innych sprzedaży sama musisz umieć to robić. Zatem Kasiu ilu masz obecnie klientów, co kupują, czy zamawiają stale czy tylko czasami?
K: wiesz narazie jest to tylko 5 osób
A: to świetnie, masz duże pole do popisu
K: no niby tak ale dużo nie udało mi się im sprzedać, więc chciałabym by tych osób było więcej, tylko nie wiem kto by to mógł być?
A: a kim są Twoi obecni klienci?
K: no wiesz... mama, brat, kuzynka i 2 koleżanki
A: super, pomyśl zatem: mama ma jakieś koleżanki w pracy?
K: no ma
A: a brat ma dziewczynę?
K: no tak
A: a kolegów?
K: pewnie i to ilu :)
A: a kuzynka ma koleżanki w szkole? czy tam w pracy?
K: no napewno :)
A: a te 2 koleżanki o któych mówiłaś mają pewnie mamę, rodzeństwo i też inne koleżanki których Ty nie znasz
K: no tak racja
A: widzisz, trzeba tylko do nich dotrzeć :)
K: ale jak ?
A: możemy np stworzyć ankietę o naszych produktach, bądź o firmie lub jakimś konkursie czy pokazie który możemy zorganizować
K: yhyhm... i co dalej bo nie bardzo rozumiem
A: dajesz taką ankietę bratu, żeby dał koleżankom do wypełnienia, dajesz też kuzynce i innym, prosisz ich by zebrali dla Ciebie kilka takich wypełnionych ankiet wśród znajomych. Osobom które zbierają dla Ciebie ankiety proponujesz jakiś miły upominek :), chyba że zrobią to z własnej woli bo Cię lubią. Mówisz im by przekazali znajomym, że za wypełnienie ankiety będzie można wylosować jakąś nagrodę, bądź też zaproszenie na spotkanie i dlatego jest Ci potrzebnych ich nr tel i imie i nazwisko.
K: yhyhm
A: no i jak już mamy ankietki to tu zacznie się nasza praca, zorganizujemy spotkania dla tych osób, na których przedstawimy im nasze produkty, może od razu będą chciały coś kupić, a jak nie to będziemy mieć do nich kontakt i jeśli będą coś potrzebować to zgłoszą się do nas
K: ciekawe, ciekawe, o tym nie pomyślałam :) A powiedz mi jak mogę znaleść jeszcze jakiś innych klientów, bez pośrednictwa znajomych?
A: mogę Ci podać pare propozycji. Powiedz mi robisz codziennie zakupy?
K: tak
A: a chodzisz do fryzjera?
K: czasami
A: a np na fitness?
K: zdaża się
A: kupujesz buty albo jakieś ciuchy?
K: pewnie, że tak
A: no widzisz to już wiesz do kogo możesz przy okazji zwrócić się z ofertą. Jest jeszcze dużo innych sposobów, ale może zaczniesz od tych najprostszych, jak myślisz?
K: chyba tak, nie wszystko naraz :) Dobra Aga, ale czemu np taka pani ze sklepu ma kupić coś u mnie a nie u swojej koleżanki?
A: a czemu z góry zakładasz, że kupuje u koleżanki?
K: no nie zakładam, ale jeśli by tak było
A: kupi u Ciebie bo Ty zaproponujesz jej kartę stałego klienta, gdzie np po uzbieraniu 10 produktów 11 będzie miała gratis, albo przy każdych zakupach będzie miała rabat :) to już zależy od Ciebie:)
K: sprytne, sprytne, jak będzie miała zniżkę to będzie wolała kupić u mnie :)
A: no właśnie o to chodzi :) dobrze myślisz :) No to jak masz jeszcze jakieś pytania co do sprzedaży?
K: wiesz chyba chwilowo nie, chyba że Ty coś podpowiesz?
A: myślę, że narazie masz dużo zadań do wcielenia w życie i trzeba się na nich skupić, a potem będziemy omawiać resztę
K: no tak masz rację :) nie wszystko naraz
A: popatrz Kasiu, my tu gadu gadu a już jest 12, wiesz ja za chwilę mam spotkanie właśnie takie sprzedażowe, to może byś chciała wpaść i coś podpatrzeć
K: chętnie :)
A: myślę że tak do 14 może zejdzie, a potem idz do domku i na spokojnie rozpisz sobie do kogo chcesz dotrzeć, w jaki sposób, może przygotujesz ankietkę i spotkamy się może za 2 dni i zobaczymy co udało Ci się osiągnąć
K: ok
A: idz sobie coś przegryź i widzimy się za chwilę na spotkaniu
K: jasne, to do zobacznia :)
czwartek, 3 czerwca 2010
wtorek, 1 czerwca 2010
Historia Kasi :)
Dużo już pisałam o tym jak to jest miło pracować w MLM. No miło, miło powiecie, ale co tak naprawdę się robi, jak wygląda dzień, tydzień? Cieżko to opisać w jednym poście dlatego wpadł mi do głowy pomysł, że przedstawię Wam to na przykładzie historii Kasi, która niedawno rozpoczęła swoją historię z MLM. Nie chcę tu jednakże podawać przykładu konkretnej firmy, więc wypowiedzi muszę trochę uogólnić, tak żeby każdy mógł znaleść coś dla siebie.
Zacznijmy od tego, że Kasia swoją pracę zaczęła miesiąc temu, i już ma na koncie mnóstwo sukcesów. Nauczyła się bowiem jak efektywnie wykorzystywać czas tak by praca szła pełną parą, ale by również mieć go dużo dla siebie. Jest bowiem kilka podstawowych rzeczy które trzeba uwzględnić w codziennym grafiku, a reszta będzie kręcić się dalej.
Dzień I
Aga: Cześć Kasiu, jak się spało, wyspałaś się?
Kasia: Tak super, dawno już tak dobrze i długo nie spałam
A: To świetnie, będzie nam się lepiej pracowało, głowa już zapewne pełna nowych pomysłów :)
K: Tak, właśnie chciałam o tym z Tobą porozmawiać, mam wiele pytań. Wiesz nie wszystko jeszcze wiem jak zrobić i zastanawia mnie parę kwestii.
A: To super Kasiu, zaraz będziemy coś radzić i zastanowimy się co zrobić z Twoimi problemami. Po to tu jestem żeby Ci pomóc
itd itp
Jak widzicie Kasia rozmawia ze swoją menagerką zupełnie na luzie, niczym nie przypomina to szytwnej dyscypliny z pracy. W MLM zazwyczaj panują stosunki koleżeńskie. Tak naprawdę każdy jest sam dla siebie szefem, a sukces nowych osób, czy osób będących już w jego grupie to właśnie to na czym nam zależy najbardziej. Bo im nasi podopieczni więcej będą zarabiać, tym my też więcej dostaniemy. Do rozmowy Kasi z Agnieszką jeszcze wrócimy. Zobaczymy o czym dyskutowały dziewczyny i co ustaliły. A zatem do przeczytania w kolejnym poście.
pozdrawiam
Zacznijmy od tego, że Kasia swoją pracę zaczęła miesiąc temu, i już ma na koncie mnóstwo sukcesów. Nauczyła się bowiem jak efektywnie wykorzystywać czas tak by praca szła pełną parą, ale by również mieć go dużo dla siebie. Jest bowiem kilka podstawowych rzeczy które trzeba uwzględnić w codziennym grafiku, a reszta będzie kręcić się dalej.
Dzień I
- godz 6 rano: Kasia sobie smacznie śpi, a jeszcze niedawno gdy pracowała na etacie musiała zrywać się o tej porze na równe nogi by zdążyć do pracy
- godz 7 rano: Kasia kręci się z boku na bok nieprzyzwyczajona do tego że o tej porze jeszcze budzik jej nie budził, w końcu zasypia dalej, gdyż braki w śnie wzieły górę nad chęcią wstania i robienia sobie śniadanka
- godz 8: a może by tak już wstać, Kasia przerkęca się na drugi bok, włącza telewizor by sprawdzić jaką pogodę na dziś przewidują i posłuchać najnowszych wiadomości ze świata (kiedy ostatni raz miałam okazje włączyć telewizor o takiej porze, zastanawia się Kasia)
- godz 8:30: Kasia robi śniadanko, kawę, włącza komputer by sprawdzić pocztę, powoli się ubiera i szykuje do wyjścia gdyż o 10 jest umówiona na spotkanie ze swoją menagerką by zdać relację z minionego tygodnia i posłuchać co by tu jeszcze zmienić, by jej praca była efektywniejsza i przynosiła lepsze rezultaty :)
Aga: Cześć Kasiu, jak się spało, wyspałaś się?
Kasia: Tak super, dawno już tak dobrze i długo nie spałam
A: To świetnie, będzie nam się lepiej pracowało, głowa już zapewne pełna nowych pomysłów :)
K: Tak, właśnie chciałam o tym z Tobą porozmawiać, mam wiele pytań. Wiesz nie wszystko jeszcze wiem jak zrobić i zastanawia mnie parę kwestii.
A: To super Kasiu, zaraz będziemy coś radzić i zastanowimy się co zrobić z Twoimi problemami. Po to tu jestem żeby Ci pomóc
itd itp
Jak widzicie Kasia rozmawia ze swoją menagerką zupełnie na luzie, niczym nie przypomina to szytwnej dyscypliny z pracy. W MLM zazwyczaj panują stosunki koleżeńskie. Tak naprawdę każdy jest sam dla siebie szefem, a sukces nowych osób, czy osób będących już w jego grupie to właśnie to na czym nam zależy najbardziej. Bo im nasi podopieczni więcej będą zarabiać, tym my też więcej dostaniemy. Do rozmowy Kasi z Agnieszką jeszcze wrócimy. Zobaczymy o czym dyskutowały dziewczyny i co ustaliły. A zatem do przeczytania w kolejnym poście.
pozdrawiam
Przyciągnij swój sukces (biznes)
Dziś trochę inna tematyka, ale do rozmowy Agi z Kasią jeszcze wrócimy. Udało mi się znaleść ciekawy artykuł. Jak pewnie niektórzy z Was Drodzy Czytelnicy wiece, można przyciągnąć pieniądze, sukces, miłość lub coś innego. Najbardziej znanym obecnie jest Joe Vitale, który zajmuje się taką tematyką i ma w tej dziedzinie niemałe sukcesy. Zobaczcie sami co piszą o nim inni, ja też polecam gorąco jego książki i spotkania z nim. Niech tytuł artykułu Was nie zmyli, a zatem zapraszam do lektury, miłego czytania
Czy Joe Vitale jest szarlatanem ?Czy istnieje faktycznie jakiś klucz do sekretu, prawo przyciągania czy jest to tylko marketingowy banał ?Sprawa wydaje się prosta, wystarczy wiedzieć czego się chce, podążać za marzeniem i sukces gwarantowany.Ale czy aby napewno ?
Czy Joe Vitale jest szarlatanem ?
Czy istnieje faktycznie jakiś klucz do sekretu, prawo przyciągania czy jest to tylko marketingowy banał ?
Sprawa wydaje się prosta, wystarczy wiedzieć czego się chce, podążać za marzeniem i sukces gwarantowany.
Ale czy aby napewno ?
Niestety nie. Często bywa tak że głęboko w podświadomości tkwią w nas ukryte przekonania, psychiczne blokady które skutecznie nas unieruchamiają. Niby Wiesz co masz robić, masz plan działania w głowie ale ciągle targają tobą jakieś wątpliwości. Czy naprawdę tego chcę ? Czy to jest właśnie to co chcę robić?
W psychologii osiągnięć nazywa się to brakiem spójności. O co chodzi ?
Już wyjaśniam.
Jak nam wiadomo istnieje świadomość czyli ta sfera umysłowa którą posługujemy się nacodzień oraz podświadomość, nasze drugie Ja, które jest niczym gąbka nasączona naszymi ukrytymi emocjami, pragnieniami.
Ja lubię nazywać tą naszą podświadomość sumieniem.
Więc ujmując to prosto można powiedzieć że cokolwiek chcemy w życiu osiągnąć czy to bogactwo czy może chcemy odnaleźć miłość swojego życia czy jest to cokolwiek innego, brak spójności będzie naszym wrogiem.
Jeżeli dążysz do czegoś ale w głębi serca czujesz że to nie to, twój cel nie jest w zgodzie z twoim sumieniem to nic z tego nie będzie. Będziesz nieświadomie sabotować swoje działania.
Jest to bardzo ważne żeby zachodziła spójność tego czego chcemy, do czego dążymy z tym co czujemy w głębii serca. Wydaje się to chyba logiczne.
Jeśli czegoś nie lubię, nie sprawia mi frajdy robienie pewnych rzeczy, to nie mam żadnej satysfakcji. I będę wymyślał sobie w duchu setki różnych wymówek, aby tylko nie robić tego czego robić mi się nie chce.
Sytuacja się zmienia kiedy robimy to co kochamy, to co chcemy robić.
Całą istotą wtedy czujemy że to jest to, to kocham robić, czuję się do stworzony/na, to mi sprawia prawdziwą przyjemność.
Kiedy tak się stanie, sukces jest tylko kwestią czasu.
Nie, nie żartuję. Powtarzam to z całą stanowczością.
Kiedy tak się stanie, sukces jest tylko kwestią czasu.
Jeśli będziemy spójni to wtedy nie ma rzeczy niemożliwych. Problem w tym co zrobić jeżeli "wydaje nam się" że nie wiemy czego chcemy.
Dlaczego użyłem cudzysłowia?
Bo prawdą jest że każdy człowiek wie czego pragnie, wie co chce robić.
Tak, wiemy co chcemy robić, tylko boimy się do tego przyznać.
Być może powodem tego jest strach przed wyśmianiem przez innych.
Być może.
Pomocne mogą się okazać książki poświęcone rozwojowi osobistemu.
Osobiście polecam książkę Joe Vitale "5 kroków do zdobycia bogactwa lub czegokolwiek innego"
Jest to wspaniała książka która pozwoli ci osiągnąc spójność o której wspominałem.
Studiuję książki Joe Vitale od kilku lat. Jest nie tylko doskonałym pisarzem ale i jednym z moich duchowych mentorów. Jego słowa dały mi bardzo dużo do myślenia, można powiedzieć że przeorały moją duszę na wskroś.
Jednak książki to nie to samo co spotkanie oko w oko z tą żywą legendą.
Jest to według mnie jedyny kompetentny facet który potrafi ci uświadomić i wskazać te "drzazgi" tkwiące w tobie i blokujące Cię.
Joe jest,( Jak to niejedna już osoba stwierdziła) żywym przykładem na działanie prawa przyciągania.
Po raz kolejny Joe zawita do Polski 26 czerwca i napewno będzie to niezapomniane przeżycie duchowe.
Więc ?
Już wiesz czego chcesz ?
A może tylko Ci się tak wydaje ? ;)
Ja bym zapytał Joe.
Pozdrawiam serdecznie
---
Joe Vitale w Polsce http://tinyurl.com/3a3o4f9
Artykuł pochodzi z serwisu http://artelis.pl/
Joe Vitale szarlatanem ?
Autorem artykułu jest Marek CzyżniewskiCzy Joe Vitale jest szarlatanem ?Czy istnieje faktycznie jakiś klucz do sekretu, prawo przyciągania czy jest to tylko marketingowy banał ?Sprawa wydaje się prosta, wystarczy wiedzieć czego się chce, podążać za marzeniem i sukces gwarantowany.Ale czy aby napewno ?
Czy Joe Vitale jest szarlatanem ?
Czy istnieje faktycznie jakiś klucz do sekretu, prawo przyciągania czy jest to tylko marketingowy banał ?
Sprawa wydaje się prosta, wystarczy wiedzieć czego się chce, podążać za marzeniem i sukces gwarantowany.
Ale czy aby napewno ?
Niestety nie. Często bywa tak że głęboko w podświadomości tkwią w nas ukryte przekonania, psychiczne blokady które skutecznie nas unieruchamiają. Niby Wiesz co masz robić, masz plan działania w głowie ale ciągle targają tobą jakieś wątpliwości. Czy naprawdę tego chcę ? Czy to jest właśnie to co chcę robić?
W psychologii osiągnięć nazywa się to brakiem spójności. O co chodzi ?
Już wyjaśniam.
Jak nam wiadomo istnieje świadomość czyli ta sfera umysłowa którą posługujemy się nacodzień oraz podświadomość, nasze drugie Ja, które jest niczym gąbka nasączona naszymi ukrytymi emocjami, pragnieniami.
Ja lubię nazywać tą naszą podświadomość sumieniem.
Więc ujmując to prosto można powiedzieć że cokolwiek chcemy w życiu osiągnąć czy to bogactwo czy może chcemy odnaleźć miłość swojego życia czy jest to cokolwiek innego, brak spójności będzie naszym wrogiem.
Jeżeli dążysz do czegoś ale w głębi serca czujesz że to nie to, twój cel nie jest w zgodzie z twoim sumieniem to nic z tego nie będzie. Będziesz nieświadomie sabotować swoje działania.
Jest to bardzo ważne żeby zachodziła spójność tego czego chcemy, do czego dążymy z tym co czujemy w głębii serca. Wydaje się to chyba logiczne.
Jeśli czegoś nie lubię, nie sprawia mi frajdy robienie pewnych rzeczy, to nie mam żadnej satysfakcji. I będę wymyślał sobie w duchu setki różnych wymówek, aby tylko nie robić tego czego robić mi się nie chce.
Sytuacja się zmienia kiedy robimy to co kochamy, to co chcemy robić.
Całą istotą wtedy czujemy że to jest to, to kocham robić, czuję się do stworzony/na, to mi sprawia prawdziwą przyjemność.
Kiedy tak się stanie, sukces jest tylko kwestią czasu.
Nie, nie żartuję. Powtarzam to z całą stanowczością.
Kiedy tak się stanie, sukces jest tylko kwestią czasu.
Jeśli będziemy spójni to wtedy nie ma rzeczy niemożliwych. Problem w tym co zrobić jeżeli "wydaje nam się" że nie wiemy czego chcemy.
Dlaczego użyłem cudzysłowia?
Bo prawdą jest że każdy człowiek wie czego pragnie, wie co chce robić.
Tak, wiemy co chcemy robić, tylko boimy się do tego przyznać.
Być może powodem tego jest strach przed wyśmianiem przez innych.
Być może.
Pomocne mogą się okazać książki poświęcone rozwojowi osobistemu.
Osobiście polecam książkę Joe Vitale "5 kroków do zdobycia bogactwa lub czegokolwiek innego"
Jest to wspaniała książka która pozwoli ci osiągnąc spójność o której wspominałem.
Studiuję książki Joe Vitale od kilku lat. Jest nie tylko doskonałym pisarzem ale i jednym z moich duchowych mentorów. Jego słowa dały mi bardzo dużo do myślenia, można powiedzieć że przeorały moją duszę na wskroś.
Jednak książki to nie to samo co spotkanie oko w oko z tą żywą legendą.
Jest to według mnie jedyny kompetentny facet który potrafi ci uświadomić i wskazać te "drzazgi" tkwiące w tobie i blokujące Cię.
Joe jest,( Jak to niejedna już osoba stwierdziła) żywym przykładem na działanie prawa przyciągania.
Po raz kolejny Joe zawita do Polski 26 czerwca i napewno będzie to niezapomniane przeżycie duchowe.
Więc ?
Już wiesz czego chcesz ?
A może tylko Ci się tak wydaje ? ;)
Ja bym zapytał Joe.
Pozdrawiam serdecznie
---
Joe Vitale w Polsce http://tinyurl.com/3a3o4f9
Artykuł pochodzi z serwisu http://artelis.pl/
poniedziałek, 31 maja 2010
Mój skarb
Moje długie milczenie ma jeszcze jeden powód. Jeden to to, że pracuję nad programem edukacyjnym dla Was, a drugi to moje Słoneczko. Niedawno mój Maluszek (już nie taki mały, a raczej nie taki mały jak na swój wiek) zaczął chodzić i teraz strasznie mu się podoba zwiedzanie świata. Przychodzi do mnie i chce by z nim chodzi za rączkę, albo by się pobawić, porzucać piłką lub poczytać książkę. Jest to naprawdę super, że sam umie pokazać co chce, z drugiej strony nie mam za dużo możliwości posiedzieć przy komputerze, mam nadzieję że to się niedługo zmieni. Póki co trzeba się cieszyć tym, że On się cieszy. A jak wieci Drodzy Czytelnicy, (a jak nie wiecie to poczytajcie we wcześniejszych postach) biznes MLM może kręcić się sam przez jakiś czas, jeśli tylko był dobrze do tego przygotowany to się nie zawali. I ja właśnie z takiej możliwości chwilowo korzystam. Teraz moim priorytetem jest mój synuś, co nie znaczy że nie czerpię korzyści z mojego już wcześniej rozkręconego biznesu. I to właśnie w tym całym MLM jest wspaniałe. Jak potrzebuję "urlopu" to go po prostu sobie robię :)
polecam gorąco taki biznes :)
Agnieszka
polecam gorąco taki biznes :)
Agnieszka
Drodzy Czytelnicy!
Zastanawiam się jak Wam idzie rozkręcanie własnego biznesu MLM, zachęcam by podzielić się swoimi spostrzeżeniami, problemami a może i osiągnięcami. Może Wasza firma właśnie się rozkręca, może jesteście dopiero na etapie projektowania, wszystko to jest godne uwagi. Zachęcam też do pisania komentarzy, co myślicie o biznesie MLM. Może jest to Wasz sposób na życie, jestem ciakawa Waszych opni :) Ja póki co myślę nad projektem edukacyjnym ciekawym dla Was, chcę stworzyć przewodnik jak krok po kroku osiągnąć sukces w biznesie MLM. Spisanie tego zajmuje mi trochę czasu, a chciałbym by już w wersji gotowej przyniósł Wam dużo cennych wskazówek. Może podpowiecie co chcielibyście by w takim poradniku się znalazło :) Czekam na wskazówki
pozdrawiam
Agnieszka
Zastanawiam się jak Wam idzie rozkręcanie własnego biznesu MLM, zachęcam by podzielić się swoimi spostrzeżeniami, problemami a może i osiągnięcami. Może Wasza firma właśnie się rozkręca, może jesteście dopiero na etapie projektowania, wszystko to jest godne uwagi. Zachęcam też do pisania komentarzy, co myślicie o biznesie MLM. Może jest to Wasz sposób na życie, jestem ciakawa Waszych opni :) Ja póki co myślę nad projektem edukacyjnym ciekawym dla Was, chcę stworzyć przewodnik jak krok po kroku osiągnąć sukces w biznesie MLM. Spisanie tego zajmuje mi trochę czasu, a chciałbym by już w wersji gotowej przyniósł Wam dużo cennych wskazówek. Może podpowiecie co chcielibyście by w takim poradniku się znalazło :) Czekam na wskazówki
pozdrawiam
Agnieszka
sobota, 1 maja 2010
Co daje zwlekanie z rozpoczęciem swojego biznesu?
Zdarza się, że mamy pomysł na biznes.... nawet mam środki (choć w MLM duże środki nie są potrzene, ale mówię teraz tak ogólnie o biznesie), a biznes jest tylko w naszym umyśle. Czemu tak jest? Czemu boimy się rozpocząć naszą działalność?
Napewno pierwsze podstawowe pytanie, które rodzi się w naszym umyśle to: co będzie jak mi się nie uda? Myślimy wówczas, że stracimy wszystkie, ciężko zarobione do tej pory pieniądze, może będzie nawet gorzej bo popadniemy w długi... i tak myśląc o tym stale odwlekamy plany naszego własnego biznesu.
Pomyślmy teraz, im dłużej odwlekamy rozpoczęcie biznesu, tym więcej stracimy okazji by zarobić. Bo im wcześniej zaczniemy, tym szybciej możemy pokonać przeszkody jakie staną nam na drodze, zdobyć doświadczenie i prowadzić nasz biznes z pełnym doświadczeniem, które nie pozwoli nam ponieść porażki.
Czemu zatem zwlekamy? Co nam to daje?
Przyczyn może być kilka:
Powodzenia
Napewno pierwsze podstawowe pytanie, które rodzi się w naszym umyśle to: co będzie jak mi się nie uda? Myślimy wówczas, że stracimy wszystkie, ciężko zarobione do tej pory pieniądze, może będzie nawet gorzej bo popadniemy w długi... i tak myśląc o tym stale odwlekamy plany naszego własnego biznesu.
Pomyślmy teraz, im dłużej odwlekamy rozpoczęcie biznesu, tym więcej stracimy okazji by zarobić. Bo im wcześniej zaczniemy, tym szybciej możemy pokonać przeszkody jakie staną nam na drodze, zdobyć doświadczenie i prowadzić nasz biznes z pełnym doświadczeniem, które nie pozwoli nam ponieść porażki.
Czemu zatem zwlekamy? Co nam to daje?
Przyczyn może być kilka:
- zwlekając z podjęciem decyzji - zwlekamy z robieniem trudnych rzeczy (wolimy żyć łatwo i przyjemnie tak jak do tej pory, nie angażując się w nic nowego)
- nie ryzykujemy że może coś się stać, coś się nie udać i dlatego czujemy się bezpiecznie
- mamy czas na doszukiwanie się niedociągnieć u innych, analizowanie co inni robią źle, co daje nam nad nimi "przewagę" bo oni tylko o nas myślą, że my to nie musimy się niczym przejmować i podejmować ważnych decyzji. Analizujemy sobie, że my na ich miejscu to zrobilibyśmy to inaczej... - ale czy rzeczywiście byśmy zrobili inaczej pod presją czasu i natłokiem zajęć? Nie wiadomo. Póki nic nie robimy mamy czas na rozmyślania, co może być wygodne:)
- tłumaczymy się sami przed sobą, że nie mamy czasu i dlatego nie zaczynamy biznesu, bo byśmy nie mieli jak się nim pożadnie zając... ale to zazwyczaj tylko wymówka, która daje nam poczucie bezpieczeństwa przed robieniem czegoś nowego, nieznanego
- i jeszcze jedno... odkładając decyzję, często mamy nadzieję, że może to coś się samo zrobi, że biznes się sam założy, albo ktoś inny będzie chciał robić go za nas np nasze dzieci, może mąż, czy też brat :) Ale wiedz że biznes sam się nie zrobi, a jeśli chcesz coś zrobić zrób to sam, a nie oczekuj że ktoś inny zrobi to za Ciebie. Bo nawet jeśli zrobi... to niekoniecznie tak jak Ty byś chciał.
Powodzenia
piątek, 30 kwietnia 2010
A może to właśnie nadszedł czas na zmiany?
Nareszcie wiosna w pełni, trzeba się nią nacieszyć, poobserwować przyrodę, powychodzić na spacerki i poszukać pomysłów na nowe posty. Na takim spacerze dużo się może zdarzyć, a może właśnie wtedy Drogi Czytelniku przyjdzie Ci do głowy pomysł na rozkręcenie swojego biznesu w MLM? Wiosna to pora na zmiany, pora by uporządkować swoje życie, nie bez przyczyny mówi się, że robimy wiosenne porządki. Może to właśnie odpowiedni moment dla Ciebie by przystanąć na chwilę, zrobić rachunek ostatnich miesięcy i pomyśleć, co by tu zrobić, co by zmienić?
Jeśli nie masz pomysłu na swój biznes, napisz do mnie, chętnie podzielę się z Tobą moją wiedzą i moim wypróbowanym, dochodowym biznesem :)
Pozdrawiam
Agnieszka
Jeśli nie masz pomysłu na swój biznes, napisz do mnie, chętnie podzielę się z Tobą moją wiedzą i moim wypróbowanym, dochodowym biznesem :)
Pozdrawiam
Agnieszka
Subskrybuj:
Posty (Atom)
