Wakacje się zaczęły, jeśli pracujesz na etacie możesz nie mieć szansy nawet z nich skorzystać. Praca w MLM daje Ci możliwość wyjazdu kiedy chcesz i na ile chcesz, nie pytając szefa o zgodę, bo w tej pracy sam dla siebie jesteś szefem. Za mną już pierwszy wakacyjny wyjazd, a planuję ich trochę więcej. Kiedy dokładnie nie wiem, wszystko uzależniam od tego jaka będzie pogoda. A jak tam Wasze plany Drodzy Czytelnicy? Czy tylko weekendowe, czy może udało Wam się już skorzystać z dłuższego urlopu? Jeśli nie może warto się zastanowić, co zrobić by w przyszłym roku nie mieć problemu z pójściem na urlop wtedy kiedy będzie się Wam podobało, a nie wtedy kiedy szef każe. Polecam gorąco prace w systemie MLM. Jak sami widzie ma ona wiele zalet, może właśnie nadszedł czas na rewolucję w Waszym życiu?
pozdrawiam
Agnieszka
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moja historia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moja historia. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 6 lipca 2010
poniedziałek, 31 maja 2010
Mój skarb
Moje długie milczenie ma jeszcze jeden powód. Jeden to to, że pracuję nad programem edukacyjnym dla Was, a drugi to moje Słoneczko. Niedawno mój Maluszek (już nie taki mały, a raczej nie taki mały jak na swój wiek) zaczął chodzić i teraz strasznie mu się podoba zwiedzanie świata. Przychodzi do mnie i chce by z nim chodzi za rączkę, albo by się pobawić, porzucać piłką lub poczytać książkę. Jest to naprawdę super, że sam umie pokazać co chce, z drugiej strony nie mam za dużo możliwości posiedzieć przy komputerze, mam nadzieję że to się niedługo zmieni. Póki co trzeba się cieszyć tym, że On się cieszy. A jak wieci Drodzy Czytelnicy, (a jak nie wiecie to poczytajcie we wcześniejszych postach) biznes MLM może kręcić się sam przez jakiś czas, jeśli tylko był dobrze do tego przygotowany to się nie zawali. I ja właśnie z takiej możliwości chwilowo korzystam. Teraz moim priorytetem jest mój synuś, co nie znaczy że nie czerpię korzyści z mojego już wcześniej rozkręconego biznesu. I to właśnie w tym całym MLM jest wspaniałe. Jak potrzebuję "urlopu" to go po prostu sobie robię :)
polecam gorąco taki biznes :)
Agnieszka
polecam gorąco taki biznes :)
Agnieszka
czwartek, 1 kwietnia 2010
Podwyżkę poproszę
Do gabinetu dyrektora wchodzi sekretarka.Kawał pochodzi z serwisu: http://www.zartujemy.pl/
-Panie dyrektorze ktoś pragnie z panem pomówić
-Nie wie pani w jakiej spawie?
-Wiem,o podwyżce.
-O podwyżce? Niech pani powie, że mnie nie ma.
-Ale ta osoba wie że pan jest.
-A któż do diabła jest tą osobą?
-Ja panie dyrektorze...
Jak widzisz Drogi Czytelniku jeśli w normalnej pracy chcesz dostać podwyżkę często musisz sam o nią poprosić. Często zapewne też zdarza się, że nie otrzymujesz pensji na czas, albo nie otrzymujesz wynagrodzenia za nadgodziny. Dlatego ja wybrałam MLM. Tutaj sama jestem dla siebie szefem i jeśli nie dostaję premii to jest to tylko i wyłącznie moja wina. Tzn że niedostatecznie dużo pracowałam, albo że niedostatecznie motywowałam moich liderów lub że po prostu jest gorszy miesiąc. Plusem jest to, że wiem dlaczego tak jest i mogę to zmienić. Jeżeli zaś chodzi o wypłaty to one są zawsze na czas, z góry od firmy określone jest kiedy jest wypłata więc nie ma z tym problemu i nie trzeba się o nią upominać :)
Jeśli nie jesteś zadowolony ze swojej pracy, to może warto to zmienić, pomyśl o biznesie w MLM, to naprawdę fajny sposób na zarabianie pieniędzy :)
wtorek, 9 marca 2010
Dlaczego piszę tego bloga?
Właśnie zaczęłam się zastanawiać dlaczego ja właściwie piszę tego bloga. I tak sobie myślę i myślę. Na pewno nie jest to jeden konkretny powód, jest ich kilka. Po pierwsze chcę się z Wami podzielić moją wiedzą, po drugie nie umiem siedzieć w miejscu i nic nie robić przez cały dzień. Jakoś jestem tak zaprogramowana, że nie mogę spokojnie usiedzieć w miejscu i muszę coś robić. Jeśli nie piszę bloga to np wytwarzam biżuterię, wyszywam obrazki lub czytam książki, żeby potem się z Wami Drodzy Czytelnicy podzielić zdobytą wiedzą.
Dlaczego jeszcze piszę tego bloga? Bo to mój sposób na życie w ostatnim czasie, na rozwój mojego biznesu. Kiedyś aktywnie działałam w MLM organizując spotkania, teraz jest to raczej trudne, gdyż nie mam z kim zostawić malutkiego dziecka, a zatem internet stał się moją drogą do sukcesu.
I tak się jeszcze zastanawiam... co ja bym robiła gdyby nie było tego bloga? Gdybym nie czytała różnych książek by poszerzać moją wiedzę i dzielić się nią z Wami.... i nie wiem... chyba bym się strasznie nudziła i tkwiła w zawieszeniu. Bo człowiek powinien cały czas się uczyć, zdobywać nowe doświadczenia by stawać się coraz mądrzejszym i by móc pomagać innym w ich drodze przez życie:)
Taka jest oczywiście moja wizja na życie. A jaką Ty masz Drogi Czytelniku? Czy chcesz stać w miejscu, czy rozwijać się ?
Dlaczego jeszcze piszę tego bloga? Bo to mój sposób na życie w ostatnim czasie, na rozwój mojego biznesu. Kiedyś aktywnie działałam w MLM organizując spotkania, teraz jest to raczej trudne, gdyż nie mam z kim zostawić malutkiego dziecka, a zatem internet stał się moją drogą do sukcesu.
I tak się jeszcze zastanawiam... co ja bym robiła gdyby nie było tego bloga? Gdybym nie czytała różnych książek by poszerzać moją wiedzę i dzielić się nią z Wami.... i nie wiem... chyba bym się strasznie nudziła i tkwiła w zawieszeniu. Bo człowiek powinien cały czas się uczyć, zdobywać nowe doświadczenia by stawać się coraz mądrzejszym i by móc pomagać innym w ich drodze przez życie:)
Taka jest oczywiście moja wizja na życie. A jaką Ty masz Drogi Czytelniku? Czy chcesz stać w miejscu, czy rozwijać się ?
niedziela, 28 lutego 2010
Jak stworzyłam własny biznes?
Droga do powstania mojego biznesu nie była prosta, ale na szczęście trafiłam na wspaniałych ludzi, którzy mi pomogli. Bez nich i ich wiedzy napewno zajęłoby mi to 4 razy więcej czasu. A tak: dostałam gotowe pomysłu, wsparcie w trudnych chwilach, pomysły jak przekonać ludzi do produku, jak prowadzić spotkania, jak zamawiać itp. Wiedza bezcenna, której nie da się zdobyć z książek. A tu dostałam wiedzę opartą na konkretnych przypadkach, na problemach innych liderów, na ich sukcesach, na sprawdzonych metodach działania.
Z pomocą innych mój biznes rozwijał się w szybkim tempie, z dnia na dzień do mojej grupy przybywało nowych ludzi, a praca stawała się coraz bardziej przyjemna. Ten biznes wciąga, a sukcesy osiągane dają siły do działania, i to właśnie jest sens MLM :)
Z pomocą innych mój biznes rozwijał się w szybkim tempie, z dnia na dzień do mojej grupy przybywało nowych ludzi, a praca stawała się coraz bardziej przyjemna. Ten biznes wciąga, a sukcesy osiągane dają siły do działania, i to właśnie jest sens MLM :)
czwartek, 25 lutego 2010
Jak zaczęła się moja przygoda z MLM?
Do firmy, z którą jestem akutalnie związana trafiłam zupełnie przez przypadek. Czekając na autobus wypełniłam jakąś ankietę, potem okazało się że zostałam wylosowana i trafiłam na spotkanie. Wtedy to w ogóle nie myślałam o MLM. Studiowalam 2 kierunki naraz więc nie było szans już na nic innego. Ledwo znajdowałam chwilę wytchnienia dla siebie. Zapisałam się do firmy tylko i wyłącznie dla ich produktów, których a propo wtedy też nawet nie znałam ale stwierdziałam, że je wytestuję, bo akurat byłam na etapie poszukiwania nowości. No i tak się zaczeło!
Przez kilka lat tylko kupowałam i próbowałam te produkty. Bardzo mi się spodobały. Potem kilka lat później, zostałam zaproszona na jakieś spotkanie o tematyce świątecznej, a przy okazji były tam osoby które osiągneły sukces w MLM w tej firmie i które to o tym sukcesie opowiadały. Miałam wtedy już więcej czasu, więcej znajomych i w ogóle wszsytko było inaczej niż jak gdy zapisałam się do tej firmy.
Stwierdziłam, że skoro mam czas, ale nie na tyle by iść do normalnej pracy, to spróbuje, co mi szkodzi, najwyżej mi nie wyjdzie. Ale wyszło:) I dziś szczerze mogę powiedzieć, że taka praca daje naprawdę wiele satysfakcji i jeszcze mam czas gdy tego potrzebuję :)
Przez kilka lat tylko kupowałam i próbowałam te produkty. Bardzo mi się spodobały. Potem kilka lat później, zostałam zaproszona na jakieś spotkanie o tematyce świątecznej, a przy okazji były tam osoby które osiągneły sukces w MLM w tej firmie i które to o tym sukcesie opowiadały. Miałam wtedy już więcej czasu, więcej znajomych i w ogóle wszsytko było inaczej niż jak gdy zapisałam się do tej firmy.
Stwierdziłam, że skoro mam czas, ale nie na tyle by iść do normalnej pracy, to spróbuje, co mi szkodzi, najwyżej mi nie wyjdzie. Ale wyszło:) I dziś szczerze mogę powiedzieć, że taka praca daje naprawdę wiele satysfakcji i jeszcze mam czas gdy tego potrzebuję :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
